poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Płyn micelarny GARNIER

 

PŁYN MICELARNY - GARNIER - 

 

 

 

 




O tym płynie micelarnym ostatnimi czasy jest dość głośno. 

Niektórzy porównują go nawet do słynnej już BIODERMY. 

Może wpływać na takie porównania również opakowanie płynu micelarnego firmy Garnier. 


W Rossmanie natrafiłam na promocję , cena jaką zapłaciłam to 12 zł - za pojemność 400ml.


Przyznam, że to bardzo korzystna oferta.


 

Do tej pory używałam płynu micelarnego z Biedronki z firmy Be Beauty, 
który również możemy otrzymać w atrakcyjnej cenie. 



Spójrzmy co pisze o tym produkcie producent:




 Teraz przedstawię Wam moje odczucia :)

Płyn micelarny Garnier - skradł moje serce ! 
  • Owszem zgadzam się z tym iż produkt przynosi UKOJENIE !
  • Pozostawia uczucie odświeżenia na skórze
  • Również jest w stanie w sposób delikatny zmyć cały makijaż, bez problemu radzi sobie z moim wodoodpornym eylinerem z Catrice.
  • Nie podrażnia oczu ! przy moich wrażliwych oczach jest to priorytet !
  • Ogromna pojemność za niewielką cenę !
  • Moja zaczerwieniona cera , zwłaszcza na policzkach w końcu cieszy się jednolitym kolorem

Pomimo iż płyn świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu , ja zdecydowałam się na tradycyjny sposób demakijażu w formie : żel + woda. Płynem micelarnym zmywam ewentualne pozostałości makijażu, a przede wszystkim traktuję go w formie UKOJENIA dla mojej cery. Przemywam nim twarz zarówno rano jak i wieczorem i widzę OGROMNĄ poprawę stanu mojej cery !

Kochane ! czy miałyście może już styczność z tym fenomenalnym produktem ?

czwartek, 17 kwietnia 2014

Ściereczka do mycia twarzy, sztuczne rzęsy, turkusowa kredka Flormar



Ostatnimi czasy dość głośno jest o ściereczce GLOV, która podobno oczyszcza naszą twarz tylko i wyłącznie przy użyciu wody. Nie musimy stosować żadnego żelu , mleczka, mydła. Wystarczy WODA ! Ściereczka GLOV posiada podobno specjalne włókna, które umożliwiają bezproblemowe zmycie nawet ciężkiego makijażu. Jednak koszt takiej ściereczki to ok 45 zł i jest ona dostępna jedynie w internecie. Producent nakazuje wymieniać taką ściereczkę po trzech miesiącach.

Ja jednak skusiłam się na tańszy odpowiednik takiej ściereczki :) Przeglądając nowości na stronie internetowej Topdrogeria.pl natknęłam się właśnie na podobne ściereczki do oczyszczania twarzy. Również producent zapewnia nas, że wystarczy zaledwie WODA do pozbycia się makijażu i dogłębnego oczyszczenia. Jedyną różnicą jak się domyślacie jest CENA.
Zestaw dwóch ściereczek na stronie Topdrogeria kosztuje zaledwie 5 zł !
Zaciekawiona tym produktem skusiłam się aby przetestować ich możliwości :-)

Tak prezentuje się ściereczka


Ściereczkę po kazdym umyciu powinniśmy umyć antybakteryjnym mydełkiem, ja umyłam ją mydełkiem ALEPPO. Myślę, że jakiś czas będę mogła wyrazić swoją opinię na jej temat. Na chwilę obecną jednak jestem pozytywnie zaskoczona :) Zmywałam nią wodoodporną kredkę z ręki i o dziwo poradziła sobie tylko przy użyciu wody....no zobaczymy ! :)

Podczas zakupów na stronie Topdrogeria.pl skusiłam się również na sztuczne rzęsy. Moje Ardell Demi Wispies umarły śmiercią naturalną :D więc pora na nowość !
W sumie rzęsy z Ardell nie do końca pasowały moim oczom , dlatego po przejrzeniu kilku blogów zdecydowałam się na te z firmy NIEICHA o numerze 515. Kosztowały 14 zł.
Rzęsy wyglądają bardzo naturalnie. Oczywiście zamierzam używać ich w połączeniu z klejem DUO zakupionym w Inglocie.

Tak prezentują się rzęsy NEICHA





Ostatnią rzeczą, na którą się zdecydowałam była przepiękna żelowa turkusowa kredka z firmy FLORMAR. Koszt- 11 zł.
Uwielbiam takie połączenie kolorów na oczach ! Mimo, że moje oczy się niebieskie to turkus fenomenalnie podkreśla tęczówkę oka ! Czasami maluję dolną powiekę do połowy kredką czarną a następnie od połowy do kącika oka używam tej turkusowej kredki :)
Sami zobaczcie jaki żywy kolor posiada ta kredka !







Kredka ma formułę żelową, co sprawia , że fenomenalnie się ją nakłada ! Utrzymuje się cały dzień na powiece dolnej i górnej. Dotychczas używałam kredki niebieskiej z Rimmel wodoodpornej, lecz musiałam zabierać ją ze sobą do torebki, aby w ciągu dnia poprawiać kreskę na dolnej powiece.
Przy tej kredce absolutnie jestem spokojna o jej trwałość :) Za 11 zł myślę , że kredki z firmy Flormar są godne polecenia , zwłaszcza, że posiadają piękną gamę kolorystyczną :)

Dajcie znać Kochane czy miałyście styczność z tymi produktami :)

piątek, 11 kwietnia 2014

KRYOLAN ANTI - SHINE - o pudrach matujących...



Transparentny puder marki KRYOLAN zapewne jest znany większości z Was :-)
Kryolan jest profesjonalną marką kosmetyków, które wykorzystuje się w charakteryzacji.

Przez długi czas poszukiwałam pudru matującego, który zapewni mojej cerze nienaganny mat.
Przypomnę, że moja cera należy do mieszanej. Świeci się niemiłosiernie.
Stosowałam różne pudry matujące. Pamiętam zachwyt wśród blogerek pudrem z Essence Fix & Matte. Zagościł on w mojej kosmetyczce lecz niestety dla mnie stał się wrogiem. Twarz wyglądała trupio, niesamowicie bielił twarz a z bliska wyglądała fatalnie. Niezależnie od tego czy nałożyłam go w małych czy dużych ilościach.

Natomiast zadowalający efekt osiągnęłam przy zakupie solniczki z ARTDECO 10g / 39 zł- Douglas



Tak jak widzicie puder z Artdeco wybrałam w wersji solniczki, idealnie sprawdzi się do szybkiej poprawy makijażu i możemy bez żadnych problemów nosić ją w torebce.
Przechodząc do samego pudru. Tak naprawdę jest FIXING POWDER, czyli puder transparentny który ma na celu przedłużenie trwałości naszego makijażu , producent zaleca użycie go na wcześniejszy puder typowo matujący, lecz stosowałam go w dwóch formach , bezpośrednio na podkład, jak i na nałożony puder matujący i efekt matu był taki sam, mniej więcej 3 godziny.
Nie bieli twarzy, lecz przy mojej cerze mieszanej wciąż potrzebowałam czegoś co na dłużej utrzyma nienaganny wygląd mojej cery.


Zdecydowałam się na puder z SYNERGEN 9g/ 6zł - Rossman


Wybrałam odcien 05- piaskowy, idealnie trafiłam. Zawsze jednak wybierałam transparentne pudry ponieważ był to bezpieczniejszy wybór, a tutaj Synergen posiada świetną gamę kolorystyczną i na pewno nie zrobią one nikomu krzywdy !


Puder nadaje efekt matowo / satynowo , czyli nie jest to tępy, płaski mat - można rzecz rewelacja :-)
Świetnie spisze się w przypadku osób, które nie zmagają się z wyjątkowo świecącą się cerą. Bowiem u mnie wciąż efekt nie utrzymywał się długo.

Metodą prób i błędów zdecydowałam się na markę KRYOLAN, stwierdziłam, że pora na większą inwestycję , lecz tak naprawdę jego pojemność jest jak najbardziej adekwatna do ceny.
KRYOLAN ANTI SHINE POWDER- 30g/60 zł - Dostępny w internecie.


Jest to puder transparentny , bardzo drobno zmielony. Produkt wysypujemy na zakrętkę przez zamieszczone w słoiczku sitko. Jest to najwygodniejsza forma. Ja używam do aplikacji puszek z marki Inglot - koszt 6zł- a jest fenomenalny ! polecam !
Puder stosuję po nałożeniu podkładu, ale przed nałożeniem różu i bronzera.
Efekt jest dla mnie rewelacyjny. Nie bieli twarzy - oczywiście musimy używać go rozsądnie. Podobnie jak z każdym innym produktem.
Mat utrzymuje się na twarzy cały dzień - w ciągu dnia zdarza mi się użyć bibułkę matującą.
Zawsze dążyłam do efektu naturalnego matu, nie płaskiej twarzy pozbawionej blasku. Ten puder mi to zapewnia !
A jakie są Wasze doświadczenia z pudrami matującymi ? :-) Posiadacie swoich ulubieńców :-) ?

wtorek, 1 kwietnia 2014

EFEKT Farbowania farbą JOANNA NATURIA - " SŁODKIE CAPPUCINO "


Tak kolor prezentuje się na opakowaniu


Producent zapewnia nas o pięknym połysku jak i o zdrowym wyglądzie po zabiegu farbowania. Na poprawę kondycji włosa wpływa ekstrakt z brzoskwini oraz proteiny mleczne.

Przyznam , że może nie zauważyłam poprawy w kondycji moich włosów, ale na pewno zauważyłam, że nie są one przesuszone, łamliwe i jestem pozytywnie zaskoczona.
  • ZALETY :
  •  szeroka gama kolorystyczna
  • Farba kosztowała 5 zł
  • włosy nie uległy zniszczeniu 
  • są miękkie i błyszczące
Same oceńcie efekt :-) Moim wyjściowym kolorem był BRĄZ. Farba troszkę go rozjaśniła.








Jestem zadowolona z efektu , choć zastanawiam się czy może nadać włosom beżowy odcień, kusi mnie farba z GARNIER OLIA - w odcieniu beżowy ciemny blond...

A jak Wam się podoba efekt :-) ?

poniedziałek, 31 marca 2014

ZAKUPY ! Morelowy cień , tusz Max Factor, Eyliner


  • Morelowy cień z CATRICE -11 zł
  • tusz do rzęs Max Factor -16 zł
  • eyliner CATRICE - 11 zł
  • błyszczyk EVELINE odcień nr366 - 11 zł





Podczas ostatnich zakupów w Hebe nie mogłam się oprzeć kosmetycznym szafom. Wiosna nakłania mnie do testowania, eksperymentowania. Nie mogę sobie nawet wyobrazić czym byłby świat bez kosmetyków.
Czy Wy też tak macie , że nawet jeden błyszczyk wywołuje radość na Waszych twarzach :-) ?

Słoneczne dni wzbudziły we mnie potrzebę kolorów, zarówno w swojej garderobie jak i kosmetykach.

Morelowy cień to NOWOŚĆ od Catrice,
 jest mocno napigmentowany i na bazie wygląda nieziemsko



Myślę, że warto się na niego skusić, oko w połączeniu z nim wygląda świeżo i wiosennie :-)

Tusz do rzęs z firmy Max Factor jest zapewne wszystkim Wam znany. Kupiłam go w Biedronce za 16 zł, myślę, że całkiem niezły zakup :-)
Na początku jednak nie polubiłam się z tym tuszem, sklejał rzęsy, ciężko mi się z nim współpracowało, ale postanowiłam , że pozostawię go w spokoju na kilkanaście dni.
Teraz zdecydowanie przypadł mi do gustu :-) fenomenalnie wydłuża rzęsy i je zagęszcza.
Lubię mocno podkreślone oko, dlatego zawsze nakładam dwie warstwy.


Z racji tego, że skończył się mój ulubiony eyliner z WIBO, postanowiłam zakupić coś innego.
Padło na markę CATRICE. Zbliża się wiosna, a wraz z nią słoneczne i upalne dni, dlatego wybrałam wersję wodoodporną.
Przyznam się, że po pierwszym użyciu byłam zachwycona ! Kreska była intensywna, czarna ! wyrazista ! Wibo nie dawał takiego efektu. Nie mogłam wyjść z podziwu. Przez cały dzień kreska pozostawała nienaruszona !
Również dlatego wybrałam wersję wodoodporną, ponieważ jestem alergikiem i moje oczy często łzawią. Jeszcze nie miałam okazji sprawdzić jej w takich "drastycznych warunkach" , ale myślę, że lada chwila moja alergia się objawi ;-)




Oczywiście skusiłam się również na błyszczyk :-)
Nigdy nie miałam do czynienia z  błyszczykiem z EVELINE , stąd chciałam zaspokoić swoją ciekawość.
Wybrałam odcień dość naturalny, jasny róż - zbliżony do koloru naturalnych ust.
Po jego zakupie stałam się już zwolenniczką błyszczyków z firmy EVELINE :-)

Ma on gęstą konsystencję, nie spływa z ust, utrzymuje się według mnie BARDZO DŁUGO na ustach. Oczywiście nie jest to LIP TINT , więc jeżeli poddamy go drastycznym "torturom" jak jedzenie czegoś tłustego lub będziemy co chwilę oblizywać usta to jednak siłą rzeczy będzie znikał z naszych ust. Mam jedynie zastrzeżenie co do aplikatora , nabiera on mało produktu, ale jestem w stanie to przeboleć :-)



niedziela, 30 marca 2014

RECENZJA BŁYSZCZYKÓW FIRMY ESSENCE


Jakiś czas temu natknęłam się na błyszczyki z ESSENCE. W sumie nigdy nie miałam z tej firmy żadnej szminki czy też błyszczyku , dlatego przykuły moją uwagę - wraz z atrakcyjną ceną .

Zdecydowałam się na dwa błyszczyki aby sprawdzić jak zachowują się one na ustach i jak będą się prezentować.

Pierwszy to błyszczyk w odcieniu brązu , nude :-)
08- glamour to go



Tak prezentuje się na ustach :


Prawdę mówiąc spodziewałam się lepszego efektu. Ma dużo drobinek w sobie, jest bardzo połyskujący, sprawia to iż usta stają się jeszcze większe. Lecz ja osobiście nie przepadam za złotymi drobinkami. Z jego trwałością raczej bym nie szalała, ale myślę, że za cenę 6 zł nie wypada najgorzej.


Drugim wybrańcem jest błyszczyk wpadający w soczysty odcień różu
022- nude kiss





Tak prezentuje się na ustach:



Kolor jest przepiękny ! jedynym minusem jest konsystencja , jest według mnie troszkę zbyt rzadka jak na błyszczyk, a co za tym idzie, musimy go kilkukrotnie poprawiać w ciągu dnia, lecz upolowałam go za 3,90 zł :-) !

sobota, 29 marca 2014

KREDKI DO OCZU - Mój numer jeden !


Na rynku kosmetycznym jest mnóstwo kredek do oczu. Niestety często producent zachwala dany produkt, a w rzeczywistości okazuje się, że kredka albo znika w tempie natychmiastowym, albo rozmazuje się !
Najbardziej zależało mi na odcieniu czarnym , na co dzień bowiem lubię mocno podkreślone oko. Na górną powiekę nakładam eyliner, natomiast na dolnej rozcieram czarną kreskę.
Miałam w swoich rękach kilka drogeryjnych kredek, ostatnimi czasy gościła w mojej kosmetyczce kredka z firmy RIMMEL SCANDALEYES WATERPROOF.


Mimo iż kredka jest wodoodporna , według mnie nie spełnia swojej funkcji .
Owszem posiada kremową konsystencję, lecz jednak u mnie  po pewnym czasie odbija się na dolnej powiece. Niestety nie polubiłam się z nią...

Powróciłam za to do swoich NIEZASTĄPIONYCH kredek z firmy FM.







Są to kredki wykręcane, o delikatnej kremowej formule, jak pisze producent są one wodoodporne, muszę stwierdzić iż faktycznie utrzymują się caly dzień, NIE ROZMAZUJĄ SIĘ ! na czym najbardziej mi zależało , nie odbijają się, same plusy !

Płyn do demakijażu jest w stanie sobie z nimi poradzić, więc nie martwcie się :-)

Koszt to ok 16 zł.
Ja posiadam dwa odcienie:
  • BLACK
  • DEEP MAROON

piątek, 28 marca 2014

PODKŁAD- VICHY TEINT IDEAL - TEST



WITAJCIE :-)

Ostatnimi czasy dość dużo słyszy się o podkładzie z VICHY TEINT IDEAL.
Jest to fluid rozświetlający do skóry normalnej i mieszanej.
Jak już wiecie moja skóra należy do tej drugiej.

Najpierw może zacznę od tego CO NAM OBIECUJE PRODUCENT :
  • ujednolicony koloryt skóry
  • poprawa stanu naszej cery ( ciekawe... )
  • naturalny efekt
  • trwałość do 12 h

Same zalety ? to się okaże...

Fluid kosztuje 85 zł - 30ml

W moje ręce trafiła próbka owego podkładu o numerze 25 , dlatego będę mogła podzielić się z Wami moimi odczuciami co do slynnego Vichy Teint ideal.

Tak prezentuje się podkład  na mojej dłoni:


Moją pierwszą reakcją był SZOK !
Pominę fakt , że kolor kompletnie mi nie odpowiadał - ale na to nie miałam żadnego wpływu.
Szok wzbudziła konsystencja tego podkładu. Producent zaznacza , że ma on LEKĄ FORMUŁĘ.
Hmm , przepraszam bardzo , ale to jest tak WODNISTY , RZADKI produkt, że jednak nie pokusiłabym się o nazwanie go lekkim. Pierwsza moja myśl była taka : SKORO MA ON TAKĄ FORMUŁĘ TO JAK UTRZYMA SIĘ NA CERZE MIESZANEJ ?? SPŁYNIE ??

Nie wiem czy zauważacie jak na dłoni wręcz zaczyna spływać w dół... ?

No nic , nie ma co narzekać, w końcu producent wychwala go pod niebiosa, więc może na twarzy będzie efekt WOW ! ;-)

Naniosłam produkt palcami na twarz , delikatnie zaczęłam rozprowadzać i wklepywać.
Obawiałam się tego rozprowadzania przy jego konsystencji i miałam rację. Dość dziwne uczucie.
Na koniec użyłam pędzla by dokładnie rozetrzeć wszelkie granice - zacieki - hmm...

Tak prezentuje się moja twarz SAUTE - " NAGO" - jak kto woli - tj. - BEZ MAKIJAŻU :-)


To idealny moment na przeprowadzenie tego TESTU , bowiem jak wiecie jestem wciąż na kuracji KWASAMI , więc moja cera jest w trakcie oczyszczania, zaczerwienienia , pozostawia sobie wiele do życzenia. Także VICHY TEINT IDEAL liczę na Ciebie :-)
Czyń CUDA !


A tutaj możecie zauważyć jak prezentuje się podkład na mojej twarzy:  ( zastosowałam tylko i wyłącznie podkład VICHY TEINT IDEAL - bez żadnego podkładu matującego i korektora)









Moje wrażenia :-) ??
  • odcień 25 zdecydowanie nie był moim kolorem - bardzo pomarańczowy i za ciemny, ale nie chodziło tutaj o odcień lecz o rezultaty tego podkładu
  • wodnista konsystencja
  • efekt rozświetlenia - OWSZEM - lecz odradzam go posiadaczkom cery mieszanej ! Wyglądam jakbym spędziła dwie godziny na siłowni.
  • ujednolicenie kolorytu - TAK ! tutaj świetnie sobie poradził, ładnie zakrył zaczerwienienia 
  • przy cerze mieszanej jego trwałość nie jest atutem, podkład ściera się

A czy Wy moje drogie miałyście z nim styczność ? czy jesteście jego zwolenniczkami czy przeciwniczkami ??

JAK ZAKAMUFLOWAĆ ZACZERWIENIENIA NA TWARZY ?


Często zdarza się, że cera mieszana, trądzikowa pozostawia na długi czas zaczerwienienia, blizny, jak sprawić aby na co dzień nie rzucały się one w oczy ?

Oto krótka recenzja korektora marki INGLOT.



Korektor ten całkiem przypadkiem trafił w moje ręce. Podpatrzyłam go u mojej mamy i wzbudził we mnie zainteresowanie.

Korektor INGLOT w odcieniu zielonym powinien maskować wszelkie czerwone mankamenty , które mamy na twarzy. Zieleń niweluje czerwień.
Konsystencja jest bardzo kremowa, dlatego rozprowadza się go na twarzy jak masełko :-)
Stosujemy go UWAGA - POD PODKŁAD !
Utrzymuje się cały dzień, nie ściera się, nie zapycha mojej twarzy !
Oczywiście nie stosuję go na co dzień ! tylko i wyłącznie wtedy kiedy moja cera tego potrzebuje.
Latem zapewne ukażą się na mojej twarzy drobne przebarwienia, więc pomoże mi je zakryć .





Koszt takiego korektora to 20 złotych , ale jest niesamowicie wydajny.