sobota, 29 marca 2014

KREDKI DO OCZU - Mój numer jeden !


Na rynku kosmetycznym jest mnóstwo kredek do oczu. Niestety często producent zachwala dany produkt, a w rzeczywistości okazuje się, że kredka albo znika w tempie natychmiastowym, albo rozmazuje się !
Najbardziej zależało mi na odcieniu czarnym , na co dzień bowiem lubię mocno podkreślone oko. Na górną powiekę nakładam eyliner, natomiast na dolnej rozcieram czarną kreskę.
Miałam w swoich rękach kilka drogeryjnych kredek, ostatnimi czasy gościła w mojej kosmetyczce kredka z firmy RIMMEL SCANDALEYES WATERPROOF.


Mimo iż kredka jest wodoodporna , według mnie nie spełnia swojej funkcji .
Owszem posiada kremową konsystencję, lecz jednak u mnie  po pewnym czasie odbija się na dolnej powiece. Niestety nie polubiłam się z nią...

Powróciłam za to do swoich NIEZASTĄPIONYCH kredek z firmy FM.







Są to kredki wykręcane, o delikatnej kremowej formule, jak pisze producent są one wodoodporne, muszę stwierdzić iż faktycznie utrzymują się caly dzień, NIE ROZMAZUJĄ SIĘ ! na czym najbardziej mi zależało , nie odbijają się, same plusy !

Płyn do demakijażu jest w stanie sobie z nimi poradzić, więc nie martwcie się :-)

Koszt to ok 16 zł.
Ja posiadam dwa odcienie:
  • BLACK
  • DEEP MAROON

piątek, 28 marca 2014

PODKŁAD- VICHY TEINT IDEAL - TEST



WITAJCIE :-)

Ostatnimi czasy dość dużo słyszy się o podkładzie z VICHY TEINT IDEAL.
Jest to fluid rozświetlający do skóry normalnej i mieszanej.
Jak już wiecie moja skóra należy do tej drugiej.

Najpierw może zacznę od tego CO NAM OBIECUJE PRODUCENT :
  • ujednolicony koloryt skóry
  • poprawa stanu naszej cery ( ciekawe... )
  • naturalny efekt
  • trwałość do 12 h

Same zalety ? to się okaże...

Fluid kosztuje 85 zł - 30ml

W moje ręce trafiła próbka owego podkładu o numerze 25 , dlatego będę mogła podzielić się z Wami moimi odczuciami co do slynnego Vichy Teint ideal.

Tak prezentuje się podkład  na mojej dłoni:


Moją pierwszą reakcją był SZOK !
Pominę fakt , że kolor kompletnie mi nie odpowiadał - ale na to nie miałam żadnego wpływu.
Szok wzbudziła konsystencja tego podkładu. Producent zaznacza , że ma on LEKĄ FORMUŁĘ.
Hmm , przepraszam bardzo , ale to jest tak WODNISTY , RZADKI produkt, że jednak nie pokusiłabym się o nazwanie go lekkim. Pierwsza moja myśl była taka : SKORO MA ON TAKĄ FORMUŁĘ TO JAK UTRZYMA SIĘ NA CERZE MIESZANEJ ?? SPŁYNIE ??

Nie wiem czy zauważacie jak na dłoni wręcz zaczyna spływać w dół... ?

No nic , nie ma co narzekać, w końcu producent wychwala go pod niebiosa, więc może na twarzy będzie efekt WOW ! ;-)

Naniosłam produkt palcami na twarz , delikatnie zaczęłam rozprowadzać i wklepywać.
Obawiałam się tego rozprowadzania przy jego konsystencji i miałam rację. Dość dziwne uczucie.
Na koniec użyłam pędzla by dokładnie rozetrzeć wszelkie granice - zacieki - hmm...

Tak prezentuje się moja twarz SAUTE - " NAGO" - jak kto woli - tj. - BEZ MAKIJAŻU :-)


To idealny moment na przeprowadzenie tego TESTU , bowiem jak wiecie jestem wciąż na kuracji KWASAMI , więc moja cera jest w trakcie oczyszczania, zaczerwienienia , pozostawia sobie wiele do życzenia. Także VICHY TEINT IDEAL liczę na Ciebie :-)
Czyń CUDA !


A tutaj możecie zauważyć jak prezentuje się podkład na mojej twarzy:  ( zastosowałam tylko i wyłącznie podkład VICHY TEINT IDEAL - bez żadnego podkładu matującego i korektora)









Moje wrażenia :-) ??
  • odcień 25 zdecydowanie nie był moim kolorem - bardzo pomarańczowy i za ciemny, ale nie chodziło tutaj o odcień lecz o rezultaty tego podkładu
  • wodnista konsystencja
  • efekt rozświetlenia - OWSZEM - lecz odradzam go posiadaczkom cery mieszanej ! Wyglądam jakbym spędziła dwie godziny na siłowni.
  • ujednolicenie kolorytu - TAK ! tutaj świetnie sobie poradził, ładnie zakrył zaczerwienienia 
  • przy cerze mieszanej jego trwałość nie jest atutem, podkład ściera się

A czy Wy moje drogie miałyście z nim styczność ? czy jesteście jego zwolenniczkami czy przeciwniczkami ??

JAK ZAKAMUFLOWAĆ ZACZERWIENIENIA NA TWARZY ?


Często zdarza się, że cera mieszana, trądzikowa pozostawia na długi czas zaczerwienienia, blizny, jak sprawić aby na co dzień nie rzucały się one w oczy ?

Oto krótka recenzja korektora marki INGLOT.



Korektor ten całkiem przypadkiem trafił w moje ręce. Podpatrzyłam go u mojej mamy i wzbudził we mnie zainteresowanie.

Korektor INGLOT w odcieniu zielonym powinien maskować wszelkie czerwone mankamenty , które mamy na twarzy. Zieleń niweluje czerwień.
Konsystencja jest bardzo kremowa, dlatego rozprowadza się go na twarzy jak masełko :-)
Stosujemy go UWAGA - POD PODKŁAD !
Utrzymuje się cały dzień, nie ściera się, nie zapycha mojej twarzy !
Oczywiście nie stosuję go na co dzień ! tylko i wyłącznie wtedy kiedy moja cera tego potrzebuje.
Latem zapewne ukażą się na mojej twarzy drobne przebarwienia, więc pomoże mi je zakryć .





Koszt takiego korektora to 20 złotych , ale jest niesamowicie wydajny.



czwartek, 27 marca 2014

RÓŻ DO POLICZKÓW- mój faworyt


Wiosna już kilka dni temu do nas zawitała, słońce co raz częściej gości w naszych okolicach. Pora zrzucić z siebie ciężkie , wełniane swetry i ożywić nasz LOOK :-)
Nie tylko nasze ciało potrzebuje uczucia świeżości, nasza cera powinna wyglądać promiennie :-)

Dlatego dzisiaj przedstawię Wam mojego ulubieńca , który sprawia, że moja cera wygląda promiennie i świeżo.


Jest to RÓŻ MARKI INGLOT
koszt- 20 zł



Zdecydowanie mój faworyt ! Kolor na policzkach wygląda fenomenalnie , nie tworzy żadnych plam, jest mocno napigmentowany, co sprawia, że wystarczy niewielka ilość aby twarz nabrała blasku, wyrazu i zdrowego wyglądu :-)

Inglot posiada w swojej ofercie fenomenalne róże :-)

TESTUJEMY KOREKTOR Z BELL


KOCHANI ZAPRASZAM NA TEST KOREKTORA POD OCZY Z BELL -
koszt 7 zł - Biedronka :-)


Dzisiaj zaprezentujemy Wam jak korektor z Biedronki radzi sobie z cieniami pod oczy, myślę, że warto zapoznać się z tym kosmetykiem.
ZALETY:
  • cena - 7zł
  • dostępność- Biedronka
  • wydajność
  • aplikator
  • krycie
  • kremowa , delikatna konsystencja
  • nie roluje się







Tak wygląda mój obszar pod oczami beż żadnego produktu


Jak widzicie może nie mam większych problemów z cieniami pod oczami, ale jednak lubię ujednolicony koloryt w tej okolicy.

A tutaj efekt z użyciem korektora BELL
Nałożyłam jedną warstwę



Końcowy efekt prezentuje się tak :-)


Jak można zauważyć poradził sobie świetnie ! w dodatku była to jedna warstwa.
Okolica oczu została rozświetlona, a kolor ujednolicony.
Ciężko mi powiedzieć jak poradzi sobie z większymi cieniami pod oczami, ale myślę, że korektor świetnie nadaje się do tego aby budować warstwy. Kremowa i lekka konsystencja sprawiają, że nie stworzy efektu "ciastka" po oczami.

Myślę, że jest godny polecenia i na co dzień będzie idealny :-)

środa, 26 marca 2014

BELL - róż i bronzer


Jakiś czas temu upolowałam w Biedronce róż i bronzer z BELL . Kosztowały ok 7 zł.
Muszę przyznać , że spodziewałam się po nich czegoś lepszego.
Zależało mi na czymś bez żadnych drobinek , świecidełek itp.

Są matowe - to fakt !


Lecz ich pigmentacja pozostawia wiele do życzenia...
Musiałam się troszkę natrudzić żeby nabrać trochę tego produktu i pokazać Wam jak prezentują się one na zbliżeniu.



Jak widzicie po denku bronzera - to on bardziej przypadł mi do gustu. Lecz muszę przyznać, że nie jest on wydajny, zapewne z racji swojej pigmentacji.
Natomiast uważam, że osoby , które oczekują delikatnego muśnięcia zakochają się w tych produktach. Nie tworzą one plam na policzkach , więc również dla początkujących będą to genialne produkty !


wtorek, 25 marca 2014

CUDOWNA MAŚĆ NA NIEDOSKONAŁOŚCI


Witajcie :-)

Dzisiaj przybliżę Wam swój sposób na pozbycie się niedoskonałości, blizn potrądzikowych.
Od pewnego czasu stosuję kurację oczyszczania twarzy za pomocą kwasów AHA.
W związku z czym na mojej twarzy pojawił się zauważalny wysyp wszelkich niedoskonałości.
Jak sobie z nimi radzę ?
Oto mój "złoty środek" , a raczej powinnam napisać SREBRNY !




ARGOSULFAN - czyli krem ze srebrem. Zawarte w nim sole srebra działają bakteriobójczo.
Jon srebra hamuje wzrost bakterii.

Krem fantastycznie
  • przyspiesza gojenie się ran, 
  • możemy stosować go również na oparzenia, podrażnienia skóry.
  • w szybki sposób radzi sobie ze świeżymi bliznami potrądzikowymi 
  • łagodzi zaczerwienienia po wyciskaniu

Świetnie poradził sobie z moim wykwitami na twarzy, dzięki niemu nie pozostały świeże blizny.

poniedziałek, 24 marca 2014

Świat moich perfum !


Kochani !

ZAPRASZAM WAS DO MOJEGO RAJU ! JAKIM JEST ,,ŚWIAT ZAPACHÓW''

Na początek moja mała wariacja na temat grzywki , jak sądzicie, lepiej będzie z grzywką czy też bez niej :)
Oto śmieszna wersja "upozorowanej grzywki" XD




A oto moje ukochane zapachy !




Troszkę ich się nazbierało , ale nie mogę się oprzeć tym wspaniałym zapachom !
Uwielbiam perfumy w formie perfumetki , bowiem zawsze mogę wrzucić ją swobodnie do torebki i w każdej chwili mogę odświeżyć zapach.
Koszt takiej perfumetki 30 ml , to ok 25-30 zł . Zapach utrzymuje się stosunkowo długo, więc trafiłam na oryginały :)
Godnym polecenia zapachem jest DAVIDOFF - to ta błękitna perfumetka! idealnie sprawdzi się na co dzień, zapach jest świeży, nie duszący. W skład wchodzi m.in. cytrus , ananas , brzoskwinia.

Giorgio Armani, Emporio Armani Diamonds- nuta malina , konwalii , uwodzicielski zapach. 

Versace crystal noir - wyczuwalne orientalne nuty , zdecydowanie polecam na wieczór (czarna buteleczka)

Versace Bright crystal - to zapach , któremu nie oprze się żadna kobieta ! koniecznie musicie się z nim zapoznać.

Calvin Klein in 2 you - zapach cytrusowy , idealny na lato !

Chanel N5 - piękny , lecz ciężki zapach. Bardzo intensywny.

Hugo Boss XX- tutaj mamy do czynienia z bardzo słodkim zapachem, na który wpływa mandarynka i porzeczka.

COCO Chanel Mademoiselle - zapach również słodki, oparty na sycylijskiej pomarańczy i wanilii.

Peeling kawitacyjny - oczyszczanie twarzy na wiosnę !


Witajcie Kochani !

Nie wszystkie kobiety są przekonane co do stosowania kwasów w swojej pielęgnacji twarzy. Pokażę Wam w jaki jeszcze inny sposób możemy oczyścić naszą skórę z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń.

Ja na początku rozpoczynałam swoją przygodę z peelingami enzymatycznymi dostępnymi w drogeriach czy aptekach. Z racji tego , że jestem posiadaczką cery wrażliwej muszą to być peelingi enzymatyczne , które nie zawierają żadnych granulek , one bowiem mogą tylko nam zaszkodzić, podrażnić, wywołać stany zapalne.

Kiedyś miałam okazję żeby sprawdzić jak wygląda profesjonalne oczyszczanie twarzy w salonie kosmetycznym. Tam właśnie spotkałam się z peelingiem kawitacyjnym ! który w niebywały sposób usuwa martwy naskórek.



Tak prezentuję się właśnie mój wybawca, urządzenie zakupiłam na Allegro za 130 zł , podkreślam, że koszt takiego zabiegu w salonie to ok 70 zł , więc opłaca się zainwestować !




Efekty:

  • polepszenie cery
  • usuwa przebarwienia naskórka
  • usuwa zanieczyszczenia skóry
  • bezboleśnie i dokładnie czyści skórę twarzy, szyi i dekoltu
  • usuwa martwe komórki skóry
  • uwalnia pory od nadmiaru łoju, bakterii i substancji toksycznych
  • regeneruje skórę oraz mięśnie mimiczne
  • przyspiesza mikrokrążenie
  • pomaga w leczeniu trądziku poprzez swoje działanie sterylizujące
  • głęboko nawilża poprzez mikromasaż
  • poprawia wymianę jonową, wzmaga produkcję kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego
  • poprawia strukturę blizn
  • pozostawia nadzwyczajnie odmłodzoną, odświeżoną i zregenerowaną skórę




Ja na chwilę obecną nie mogę stosować peelingu kawitacyjnego ze względu na to , iż stosuję kurację oczyszczania twarzy za pomocą kwasów owocowych AHA.

czwartek, 20 marca 2014

KERATYNOWE PROSTOWANIE


Zabieg KERATYNOWEGO PROSTOWANIA - czyli chemicznego prostowania włosów -
jest co raz bardziej popularny. Za jego stosowaniem przemawiają same plusy:
  • odżywienie zniszczonych włosów
  • poprawa kondycji włosów
  • wygładzenie

Zabieg ten polega na "wprasowaniu" we włosy preparatu keratynowego we włosy za pomocą prostownicy rozgrzanej do 230 stopni Celsjusza. Po wpływem ciepła keratyna wnika w głąb łuski włosa, regenerując go i wygładzając.
Dawniej taki zabieg kosztował krocie, dzisiaj co raz więcej salonów fryzjerskich oferuje nam taką usługę. Koszt waha się pomiędzy 300 - 400 zł.

Ja natomiast wypróbowałam tańszego wariantu. Zamówiłam wszelkie potrzebne produkty na allegro. Koszt to ok. 120 zł. W zestawie był szampon oczyszczający , płynna keratyna, odżywka oraz szampon do użytku na co dzień. Wszystko miało pojemność 100 ml.


Wszystko przychodzi do nas w takich oto pojemniczkach wraz z instrukcją obsługi.

Najpierw myjemy głowę szamponem oczyszczającym - już po nim zauważyłam niebywałą miękkość swoich włosów.
Osuszamy włosy ręcznikiem i na lekko wilgotne włosy nakładamy keratynę - ja nakładam ją za pomocą zwykłego pędzelka do farbowania. Następnie czekamy 30 minut.
Po upływie 30 minut prostujemy włosy prostownicą rozgrzaną do temperatury 230 stopni.
UWAGA !! Zakładamy rękawiczki - ja użyłam starych rękawiczek zimowych , ponieważ przy tak wysokiej temperaturze możemy poparzyć sobie dłonie !!!
Zabieg ten najlepiej wykonywać na powietrzu , albo przy otwartym oknie , ponieważ jest odczuwalna dość nieprzyjemna woń , mogą łzawić oczy... jak pisze producent jest to normalnym objawem.
Po "wprasowaniu" keratyny we włosy odczekujemy kolejne 30 minut.
Następnie myjemy głowę szamponem dołączonym do zestawu.
Włosy musimy wysuszyć i po raz kolejny wyprostować.
Przez dwa pełne dni nie możemy włosów myć ! Nie możemy włosów związywać , zaplatać warkocza, spinać spinkami, ponieważ może to naruszyć strukturę prostych i wygładzonych włosów.
Efekty są niebywałe ! włosy są błyszczące , proste jak druty ! a co najważniejsze włosy wyglądają na zdrowsze !

Taki efekt utrzymywał się u mnie przez pół roku.

Farbowanie, pielęgnacja włosów AD 2.



Jak już pisałam wcześniej moje włosy przeszły bardzo wiele, rozjaśnianie, farbowanie i ciągłe prostowanie. Odkąd powiedziałam rozjaśnianiu STOP ! wzięłam się porządnie za swoją pielęgnację włosów. Jako, że posiadam włosy mocno falowane, grube, puszyste i wysokoporowate - moim włosom służą wszelkie silikony.
JEDWAB Z JOANNY - koszt ok 13 zł.
Najlepszy jedwab jaki kiedykolwiek posiadałam !
Nakładam go zarówno na mokre włosy jak i po ich wyschnięciu. Wystarczy odrobina tego produktu aby nasze włosy ujarzmić , wygładzić, ale przede wszystkim stosuję go po to aby zabezpieczyć końcówki przed rozdwajaniem ! co niestety stało się moim ogromnym problemem po rozjaśnianiu włosów.
JEDWAB W PŁYNIE GREEN PHARMACY- koszt ok 10 zł.
Mimo iż w nazwie widnieje słowo JEDWAB, tak naprawdę jest to serum 
 przeznaczone do łamliwych włosów, zniszczonych różnymi zabiegami fryzjerskimi. W jego skład wchodzą olejki takie jak :
- ryżowy 
- kameliowy
- cedrowy
oraz ekstrakt z aloesu , czyli wszelkie dobra , która mają za zadanie nawilżyć i odbudować nasze włosy.
Serum stosuję już od kilku miesięcy, albo codziennie , albo co drugi dzień... 
Nie przetłuszcza moich włosów, a przede wszystkim zauważyłam ogromną poprawę, włosy nie są takie suche jak kiedyś, są mięciutkie w dotyku. Serum nie daje złudnego efektu poprawienia naszych włosów na chwilę. Bowiem dawniej po wysuszeniu włosów wyglądały fatalnie.  



Wspominałam Wam o odżywce, którą ostatnio kupiłam w Kaufflandzie za ok 7 zł za 500ml.
Jest to odżywka Mrs. Potter's. 


Odżywka Mrs.Potter jak pisze producent powinna spełnić nasze oczekiwania co do wygładzonych , nawilżonych , zregenerowanych i lśniących włosów.
Zdecydowanie stała się moim ulubieńcem w codziennej pielęgnacji włosów. Stosuję ją po każdym umyciu. Dla lepszych efektów polecam trzymać ją przez ok 15minut.
Już po pierwszym umyciu zauważyłam pozytywne efekty. 
Według mnie przebija odżywkę z ULTRA DOUX z GARNIER !
Jedynym minusem jest jej konsystencja. Aczkolwiek dla takich rezultatów mogę jej to wybaczyć :-)


Pomocny również w mojej pielęgnacji okazuje się OLEJ ARGANOWY - 60ml , ok.20zł
Jest ogromnie wydajny, wystarczy kropelka na włosy aby stały się lśniące . Jako naturalny olej wpływa na nasze włosy rewelacyjnie. Jemu zawdzięczam silne nawilżenie.
Stosowany w dużych ilościach może przetłuszczać !
Stosuję go przed użyciem suszarki, na wilgotne włosy wtedy nie pozostawia żadnego obciążenia.
Albo jako nocną kurację ! nakładam większą ilość na całe włosy i rano myje dokładnie włosy.

środa, 19 marca 2014

MAYBELLINE COLOR TATTOO 40-Permanent Taupe



Ostatnimi czasy dość głośno zrobiło się o kremowym cieniu do powiek z firmy Maybelline COLOR TATTOO 24H w odcieniu 40 - Permanent Taupe.
Cień ten według producenta powinien utrzymywać się na naszej powiece aż przez cały dzień.Mimo swojej kremowej i delikatnej konsystencji świetnie radzi sobie z trwałością na naszej powiece.
Odcień 40 - Permanent Taupe przypomina raczej chłodny popiel z lekką domieszką brązu.
Jest polecany do stosowania jako wypełniacz do brwi,
na początku sądziłam , że jest to odcień zbyt szary dla moich brwi , że w porównaniu z kolorem
moich włosów będzie się gryzł ! . Na moich brwiach zdecydowanie bardziej wolę ciepłe odcienie w tonach brązów, bądź ciemnych brązów. Lecz muszę przyznać , że oswoiłam się z tym kolorkiem i bardzo często go używam.
Cień Permanent Taupe o numerze 40 nadaje bardzo naturalnego efektu na brwiach.


Tak prezentuje się odcień permanent taupe


 

Widzimy, że w słoiczku przypomina odcieniem brąz , lecz w rezultacie otrzymacie szary popiel.
Cień zakupiłam w Rossmanie na promocji za 20 zł.


Serdecznie go polecam :) ponieważ lubię go zarówno na swojej powiece , kiedy się gdzieś spieszę, wystarczy, że nałożę go palcem na powiekę i spisuje się świetnie ! jak i zarówno na brwiach wygląda znakomicie :)

wtorek, 18 marca 2014

KAMUFLAŻ CATRICE


KILKA SŁÓW O KAMUFLAŻU Z CATRICE

ODCIEŃ 020 - LIGHT BEIGE - 13zł


Kamuflaż z CATRICE posiada kremową konsystencję, co ułatwia jego aplikację. Natomiast jego krycie dorównuje takim markom jak MAC , czy KRYOLAN , natomiast cena 13 zł sprawia, że długo nie musimy zastanawiać się nad jego wyborem. Jest problem z jego dostępnością w drogeriach NATURA, bowiem nie dostałam go w swoim mieście. Zawsze pozostaje nam możliwość złożenia zamówienia przez internet.
Sądzę, że producent mógłby zastanowić się nad poszerzeniem gamy kolorystycznej wspomnianego kamuflażu.
Ja posiadam odcień 020 - light beige , jest to odcień wpadający w pomarańcz.



Farbowanie , pielęgnacja... AD. 1

Kochane , dzisiaj o farbowaniu i mojej pielęgnacji włosów...

Z racji tego iż moje włosy przez ostatnie lata przeszły wiele ! potrzebna była konkretna pielęgnacja.. Długo poszukiwałam takich kosmetyków, które spełnią moje oczekiwana...
Kolory moich włosów były różne, od rudych , czerwonych, do czarnych !
Najbardziej ucierpiały na tym końcówki moich włosów...
Wspomnę również, że prostuję swoje włosy dość często...
Zanim zdecydowałam się na rozjaśnienie moich włosów , były one PIĘKNE !
Dzięki moim genom nigdy nie narzekałam na brak objętości włosów.. Zawsze były puszyste i było ich mnóstwo ! W sumie na początku były dla mnie przekleństwem ....bo co za dużo to niezdrowo..
Każdy pytał czy to moje naturalne włosy z racji ich objętości i puszystości właśnie...
Diabeł mnie podkusił aby je rozjaśnić, ponieważ przez połowę swojego życia na mojej głowie królowały brązy w odcieniach czekoladowych, lecz za czasów studiów był to już odcień hebanowego brązu ! Zapragnęłam odmiany , jak to my kobiety lubimy zaczęłam eksperymenty..

Tak wyglądały moje włosy przed rozjaśnianiem ...


Pierwsze rozjaśnienie raczej nie wpłynęło na pogorszenie moich włosów
Kolor prezentował się tak :



kaszmirowy jasny brąz 
Natural & Easy


Włosy zostały jednak trochę wycieniowane i skrócone...

Jednak taki brąz nie satysfakcjonował mnie i dalej chciałam eksperymentować...

Chciałam uzyskać kolor miedziany , udałam się do fryzjerki i zapytałam o kilka rad.
Włosy musiałam rozjaśnić i nałożyć kolor najbardziej zbliżony do tego o którym marzyłam...
Przeszukałam cały internet , pisałam nawet do kilku dziewczyn, ale jak się okazywało u nich najpierw wychodziła czerwień !!! której ja absolutnie nie chciałam ! ( wtedy :D )
Natrafiłam na HENNE VENITA, może nie jest to ta w 100 % naturalna i wychwalana , ale mi chodziło o KOLOR.
Zdecydowałam się na kolor nr 4 CHNA

Taki osiągnęłam efekt:



Na tym zdjęciu widać już , że włosy stały się suche , zniszczone, gdyby nie efekt flesza to żadnego blasku byśmy tutaj nie zobaczyli...

Moje włosy przechodziły również przez inne kolory, ale chyba wolę nie pamiętać tych przygód.

Wszystkie włosy które zostały rozjaśnione będę musiała kiedyś ściąć , póki co nie odważę się na tak drastyczne cięcie, ponieważ chyba wyglądałabym jak chłopak obcięty "na grzybka " :-)

Włosy po moich eksperymentach zostały mocno wycieniowane i skrócone do ramion... taka długość była przeze mnie jeszcze do zaakceptowania... Jednak odkąd sięgam pamięcią włosy sięgały mi przez całą podstawówkę i gimnazjum do pasa ! także trudno się przyzwyczaić....
Za błędy trzeba płacić NIESTETY !

Łudziłam się , że pomogą mi drogeryjne odżywki , sięgałam po Dove - na rozdwojone końcówki, olejowałam włosy, sięgałam po olej kokosowy - który bardzo się nie polubił z moimi włosami ! po olej z lnu, który jedynie sprawił , że były miękkie , liczyłam na cud ! aż w końcu zdecydowałam się na keratynowe prostowanie włosów o którym napiszę w następnym poście :-)

Zabieg ten przyniósł same korzyści , lecz wiedziałam , że muszę konkretnie skupić się na swojej pielęgnacji !
Oczekiwałam szybkiego porostu włosów, nawilżenia i wygładzenia swoich puszystych włosów.

Pielęgnację rozpoczęłam od szamponu , koniecznie wybrałam ten z pokrzywą. Jak wszyscy wiemy pokrzywa ma świetne działanie , więc moja skóra głowy potrzebowała takiej dawki zdrowia .
Szampon z Green Pharmacy i z Herbal Care to koszt ok 10 zł , spisały się idealnie , po pewnym czasie zdecydowałam się na intensywniejsze nawilżanie, dlatego postawiłam na szampon z EVELINE ARGAN KERATIN

Jak pisze producent szampon ten wpływa na :
- nawilżenie i wygładzenie,
- odżywienie i wzmocnienie,
- intensywna regeneracja,
- połysk od nasady aż po same końce włosa,
- miękkie i elastyczne włosy,
- łatwe rozczesywanie i stylizacja.
- ochrona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.


  •  Olejek arganowy regeneruje włosy od wewnątrz i intensywnie wygładza ich strukturę
  •  Olejek łopianowy wzmacnia cebulki włosowe, koi podrażnienia i swędzenie skóry głowy. Odżywia osłabioną i uszkodzoną strukturę włosa,
  •  Wyciągi ze skrzypu i pokrzywy łagodzą i normalizują hydrolipidową równowagę skóry głowy
  •  Proteiny jedwabiu sprzyjają intensywnej odbudowie uszkodzonych włosów
  •  D - panthenol chroni, regeneruje i wzmacnia włosy
http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=60916 

Zdecydowałam się również na maskę z KALLOS KERATIN
Jest to najlepsza maska z całej serii KALLOS !
Świetnie nawilża, włosy się po niej mięciutkie ! wygładzone ! ale nie obciążone !
Ja maskę pozostawiam na 30 minut , stosuję ją kilka razy w tygodniu , na początku stosowałam ją nawet po każdym umyciu i spisywała się idealnie :)
A taka mała ciekawostka - spisuje się fenomenalnie jak "krem do depilacji" mój numer 1 ... 

Natomiast Garnier Ultra Doux moim zdaniem jest troszeczkę przereklamowany , nie widzę po nim specjalnych efektów, lecz może za jakiś czas się do niego przekonam.

Zakupiłam wczoraj nową odżywkę do włosów , która jest strasznie tania - 7 zł za 500ml ! 
Dam Wam znać jak się u mnie będzie spisywać !

Ratunek dla podrażnionej skóry...

ratunek dla mojej podrażnionej skóry....

oczyszczanie kwasami owocowymi ....ciąg dalszy....

Jakiś czas temu pisałam o rozpoczęciu mojego oczyszczania, które wiąże się niestety z "wysypem". To zupełnie normalne zjawisko , nasza skóra pozbywa się wszelkich zanieczyszczeń co sprawia, że staje się zaczerwieniona, gromadzą się wypryski...

Z każdym dniem jest coraz lepiej , uff ! przyznam , że jest to trochę uciążliwe.
Moim wybawcą okazała się woda termalna URIAGE


Woda termalna URIAGE została zamówiona przeze mnie latem , zapłaciłam za nią 16zł . Latem była moim WYBAWCĄ ! Zimą nie czułam potrzeby aby jej używać, ale teraz kiedy moja buzia krzyczy o pomoc ! musiałam przynieść jej ukojenie !
Woda termalna jest używana przeze mnie dwa razy dziennie, rano po umyciu twarzy , oraz wieczór po zastosowaniu toniku z kwasami owocowymi. Spryskuję twarz z niewielkiej odległości i  od razu widzę jak pięknie zostaje złagodzona !

Natomiast jako krem na noc i na dzień idealnie spisuje się krem z 
AVENE ANTIROUGEURS JOUR
Jest to krem wspaniale łagodzący, kojący, zawiera w sobie zielony pigment, który leczy nasze zaognione miejsca na twarzy, rumieńce, podrażnienia

 
Krem kupiłam w aptece za ok 55 zł za 40ml.

Mam nadzieję, że ten tydzień będzie o wiele bardziej łaskawy dla mojej cery i w końcu zauważę upragnione efekty, którymi będę mogła się z wami podzielić Kochani !

Płyn do demakijazu oczu za 8zł...


DWUFAZOWY PŁYN DO DEMAKIJAŻU OCZU 
HERBAL GARDEN 
EVA NATURA

Na rynku jest dostępnych mnóstwo płynów do demakijażu oczu, lecz nie wszystkie spełniają swoje funkcje. Niektóre nie radzą sobie z tuszem do rzęs, a inne z wodoodpornym , ciężkim makijażem. Długo poszukiwałam taniego i dobrego "specjalisty".
Na co dzień lubię mocno podkreślone oczy. Czarna kreska eylinera połączona z wodoodporną kredką w kolorze czarnym z Rimmel Scandalyes. 
HERBAL GARDEN to idealny płyn do demakijażu. Po pierwsze, jego cena na promocji to zaledwie 6 zł , w oryginalnej cenie dostaniemy go za 8 zł za 150ml.
Moje oczy są bardzo wrażliwe, a ten płyn dwufazowy zawiera  ekstrakt z ziela świetlika, który  pielęgnuje naszą wrażliwą okolicę oczu.
Konsystencja przypomina olejek, dlatego dużo szybciej zmywam swój ciężki makijaż. 
Jeżeli będzie przeszkadzało wam to, że ten płyn pozostawia delikatną tłustą powłokę pod oczami to możecie po prostu przemyć oczy wodą i osuszyć ręcznikiem. Ja lubię takie uczucie, ponieważ wspomniany wyżej ekstrakt z ziela świetlika ma za zadanie nawilżyć naszą skórę pod oczami w ciągu nocy.
Producent mógłby jedynie pomyśleć o zmianie opakowania, ponieważ zakrętka dość łatwo może się ułamać, lecz i tak nie przeszkadza to w użytkowaniu. Zamknięcie jest szczelne.
Butelka jest przezroczysta co ułatwia kontrolowanie zużycia produktu.
Podsumowując:
  • idealnie zmywa makijaż oczu
  • jest produktem naturalnym
  • nie podrażnia
  • przynosi ulgę wrażliwym oczom 
  • idealnie sprawdzi się u osób noszących szkła kontaktowe
  • nawilża okolicę oczu
  • jest dostępny w każdym ROSSMANIE
  • a co najważniejsze jest TANI (8zł - 150ml )

poniedziałek, 17 marca 2014

Bronzer W7

 

BRONZER HONOLULU W7

Kilka słów o ciekawym i tanim bronzerze do twarzy W7. Wiosna zbliża się do nas wielkim krokiem, więc to również pora aby "ocieplić" troszkę naszą cerę . Bronzer służy nam do wielu rzeczy. Możemy nim zarówno wykonturować twarz, czyli wyszczuplić, jak również opalić naszą cerę, sprawić aby wyglądała jak muśnięta słońcem !

Bronzer W7 to odcień ziemisty, lecz ku mojemu zaskoczeniu na twarzy prezentował się rewelacyjnie! a nawet momentami uważałam , że był za jasny . Od razu zaznaczam, że ja stosowałam go zimą, na nieopaloną skórę. Dlatego na lato będę poszukiwała czegoś w ciemniejszym odcieniu.

Honolulu W7 nie tworzy plam , nie ściera się ! a więc nie zrobimy sobie nim krzywdy.
Dołączony do niego pędzelek wymaga wprawy w nakładaniu, ale uważam , że jest bardzo przyjemny, o mięciutkim włosiu.



Za bronzer zapłaciłam z przesyłką 13 zł. Niestety, ale możemy go dostać tylko i wyłącznie przez internet.

niedziela, 16 marca 2014

Kwasy owocowe AHA

Kilka słów o kwasach owocowych...


Jakiś czas temu wspominałam o rozpoczęciu solidnego oczyszczania i dbania o moją cerę. 
Zakupiony przeze mnie kwas AHA - owocowy- wykorzystałam do mojego toniku.
Stosuję go codziennie wieczorem.
Już na samym początku zaobserwowałam spory "wysyp". 
Niedoskonałości opanowały moją cerę , szczególnie okolicę brody.
Producent zaznaczał, że tzw. wysyp może nastąpić u osób, które nie miały wcześniej do czynienia z kwasami owocowymi , więc byłam przygotowana na takie niemiłe niespodzianki.
Wcześniej stosowałam peeling kwasem migdałowym , oraz tonik na bazie kwasu migdałowego. Z żadnym innym kwasem nie miałam styczności.
Z racji tego, że ostatnimi dniami odczuwalna była wysoka temperatura, musiałam zabezpieczyć swoją twarz kremem z wysokim filtrem przeciwsłonecznym. Kwasy owocowe nie lubią słońca, dlatego filtr jest konieczny, inaczej możemy zauważyć podrażnienie naszej cery.
Ja stosuję krem z firmy Pharmaceriss z filtrem 50 +

Niedoskonałości powinny zniknąć w przeciągu kilku dni, oczyszczanie twarzy zawsze wiąże się z początkowym wysypem. Myślę, że warto przetrwać ten uciążliwy moment żeby na wiosnę zachwycić piękną skórą.